Na koniec 2024 majątek Polaka wynosił równowartość 105 tys. USD, a największą jego część stanowiły nieruchomości. Statystycznie każdy z nas był pięć razy bardziej majętny niż Ukrainiec oraz 3,5-krotnie mniej zamożny od Niemca. Spośród Europejczyków pod względem tempa wzrostu bogactwa w ostatnich 35 latach wyprzedził nas tylko Bułgar.
Od czasów przełomu ustrojowego majątek dorosłego Polaka zwiększył się ponad siedmiokrotnie. Mimo to na tle obywateli innych krajów UE pozostaje niewielki. Z drugiej strony jest wyraźnie większy od zasobów netto Ukraińca czy Rosjanina.
Majątek Polaka i Europejczyka
Wg wyliczeń ekonomistów VeloBanku na koniec 2024 majątek Polaka mającego co najmniej 18 lat wynosił średnio 105,4 tys. USD. Gdy rozpoczynały się w naszym kraju przemiany ustrojowe, czyli w 1989, było to 14,7 tys. USD. Zatem przez 35 lat wzrósł siedmiokrotnie.
W gronie obecnych członków UE pod względem tempa wzrostu zasobów netto wyprzedziła nas tylko Bułgaria. Od 1989 zamożność przeciętnego obywatela tego kraju zwiększyła się ośmiokrotnie (z 7,2 do 58,4 tys. USD). Jednak wciąż była dużo mniejsza niż Polaka. W ciągu 35 lat różnica między tymi nacjami zmalała nieznacznie (z 2-krotności do 1,8-krotności).
W ujęciu bezwzględnym, czyli wartości aktywów dorosłego obywatela wyrażonych w USD w cenach bieżących, Polska plasowała się na 20. miejscu we Wspólnocie. Spośród sąsiadów wyprzedzali nas Niemcy (358,4 tys. USD; 2,2-krotności bogactwa z 1989) oraz Czesi (136,1 tys. USD; 2,7-krotności stanu z 1989).
Natomiast w grupie krajów Europy Środkowo-Wschodniej wyprzedzali nas jeszcze Estończycy (110 tys. USD). Za nami pozostawali m.in. Słowacy (91 tys. USD), Rosjanie (61 tys. USD) i Ukraińcy (21 tys. USD).
Najzamożniejsi byli Luksemburczycy. Średnio każdy z nich dysponował aktywami o wartości 683 tys. USD. Co ciekawe Grek miał zasoby wyceniane na 114 tys. USD.
- Mimo utrzymujących się różnic Polska coraz wyraźniej przesuwa się z grupy krajów doganiających w stronę państw o ugruntowanej zamożności. Przy czym proces bogacenia może potrwać jeszcze kilka lat - uważa główny ekonomista VeloBanku, dr Piotr Arak.
Jak zmieniał się majątek Polaka
Generalnie nasz region bogacił się szybciej niż zachód Europy. Oczywiście szybsze tempo powiększania majątku było pochodną niskiej bazy. Po prostu ruszaliśmy z o wiele niższego pułapu niż np. Niemcy, Belgowie, Włosi czy Hiszpanie. Oni w 1989 byli o wiele zamożniejsi niż obywatele krajów z sowieckiej strefy wpływów.
Z tego samego powodu zasoby netto statystycznego Chińczyka, który był jeszcze biedniejszy od obywatela tzw. demoludów, urosły przez 35 lat ponad 27-krotnie. W 1989 wynosiły nieco ponad 3 tys. USD, a w 2024 - prawie 83 tys. USD. W tym okresie Amerykanin zwiększył swoje bogactwo 2,5-krotnie - do 550 tys. USD.
- Transformacja gospodarcza, wejście do Unii Europejskiej oraz akumulacja oszczędności prywatnych przełożyły się na trwały wzrost zamożności polskich gospodarstw domowych - mówi Piotr Arak. - Choć luka wobec Zachodu pozostaje duża, to Polska przestała być krajem ubogim w sensie majątkowym. Zgromadziliśmy realne aktywa, które stanowią ważne źródło odporności naszej gospodarki na wstrząsy - dodaje.
Co się składa na majątek Polaka
Jaka jest struktura naszego bogactwa? W największej części są to nieruchomości. Wartość domów i mieszkań należących do prywatnych osób szacuje się łącznie na 7,45 bln zł.
Aktywa stricte finansowe stanowią 2,5 bln zł. Ponad połowę tej kwoty (1,348 bln zł) trzymamy w bankach na kontach i lokatach (w tym walutowych).
Kolejną istotną częścią bogactwa Polaków jest gotówka w obiegu. Jej zasoby wynoszą 399 mld zł. W dalszej kolejności są to:
- fundusze inwestycyjne - 214 mld zł,
- OFE - 213 mld zł,
- obligacje skarbowe - 149 mld zł i
- akcje - 100 mld zł.
Aczkolwiek najszybciej przyrasta majątek Polaka gromadzony w PPK. Na koniec 2024 było to 30 mld zł, a sześć miesięcy później - ponad 37 mld zł.
Jednak pod względem wielkości aktywów finansowych (depozytów i inwestycji) plasujemy się na szarym końcu w Europie. Wyprzedzają nas nie tylko kraje Zachodu, ale również bliscy i dalsi sąsiedzi.
Dorosły Polak zgromadził na depozytach bankowych równowartość 12,5 tys. USD. Mniej w banku odłożyli jedynie statystyczni Rumuni (6,3 tys. USD) i Bułgarzy (8,4 tys. USD).
W inwestycjach (akcje, obligacje, fundusze) obywatel naszego państwa miał średnio 11,4 tys. USD. Więcej od nas inwestują m.in. Węgrzy (26,9 tys. USD), Litwini (23 tys. USD) i Łotysze (17,7 tys. USD), o Holendrach (195 tys. USD) czy Duńczykach (279 tys. USD) nie wspominając.
Majątek Polaka a oszczędzanie
Niski udział depozytów i inwestycji w zasobach netto może być pochodną tego, że relatywnie niewiele oszczędzamy. Stopa oszczędności w Polsce w relacji do PKB mieści się w przedziale 18-25 proc. Szczyt przypadł w 2021, gdy z powodu lockdownów nie mogliśmy nigdzie wyjeżdżać ani wychodzić do restauracji czy na koncerty. Średnia unijna to ok. 25 proc.
Dla porównania w Czechach wskaźnik ten od lat przekracza 30 proc., a na Węgrzech oscyluje wokół tego poziomu.
Gorzej od nas wypadają Słowacy. Oni od dekady oszczędzają coraz mniej. Jeszcze w 2015 stopa oszczędności wynosiła tam 26 proc. PKB, a ostatnio - mniej niż 20 proc. (w 2022 było to nawet 17 proc.).