Banki wraz z organami ścigania coraz częściej wykrywają wyłudzenia kredytów. Najczęściej dochodzi do nich w dużych województwach. Przestępcy próbują nie rzucać się w oczy, więc planują oszustwa na mniejsze niż kiedyś kwoty.
Przestępcy nie ustają w próbach podszycia się pod kogoś i wyłudzenia kredytów na cudze bądź fałszywe dane. Jednak z roku na rok rośnie liczba wykrywanych przypadków. Po części to zasługa niedoszłych ofiar, które np. zastrzegają utracone dokumenty, a po części - coraz lepszej współpracy banków z policją.
Wyłudzenia kredytów na coraz większą skalę
Wg danych ZBP w ciągu pierwszych trzech kwartałów 2025 przestępcy co najmniej 11.162 razy usiłowali zaciągnąć kredyt na kogoś. Prawdopodobnie tych prób było więcej, ale właśnie tyle wykryto.
Stało się tak wskutek działań instytucji finansowych, organów ścigania i samych klientów. Dzięki temu udało się uniknąć strat na 268,9 mln zł. Tyle wyniosła wartość udaremnionych oszustw.
W stosunku do tego samego okresu rok wcześniej liczba zidentyfikowanych przypadków wyłudzeń kredytów wzrosła o 14 proc., a ich łączna kwota - o 10 proc. W efekcie średnia wartość ujawnionego oszustwa zmalała o 4 proc. (929 zł) - do 24.091 zł.
Dla porównania wg danych BIK-u przeciętny kredyt gotówkowy zaciągnięty w tym okresie opiewał na 26.317 zł. Zatem przestępcy próbowali raczej nie rzucać się w oczy, dokonując prób wyłudzeń kredytu.
Jednak nie oznacza to, że brakowało spektakularnych intryg. W ramach największej akcji ujawnionej w III kwartale 2025 złoczyńcy chcieli pożyczyć 1,5 mln zł. Rok wcześniej mieli jeszcze większy rozmach, gdyż starali się nielegalnie uzyskać 2,5 mln zł.
Takich przypadków co kwartał jest co najmniej kilka. Właśnie dlatego 10 największych prób wyłudzeń wykrytych latem 2025 stanowiło 14 proc. całkowitej kwoty, którą niezgodnie z prawem próbowali w tym okresie pożyczyć nieuczciwi ludzie.
Średnia kwota wykrytego oszustwa kredytowego w dół
Od kilku lat liczba i skumulowana kwota wyłudzeń znajduje się w trendzie wznoszącym. W tym roku zapewne padnie nowy rekord liczby wykrytych przestępstw związanych z kredytami bankowymi.
W przypadku wartości udaremnionych prób do najwyższych odczytów jeszcze daleko. Kilka lat temu oszuści zmienili taktykę i próbują zaciągać kredyty na relatywnie mniejsze kwoty. W ten sposób teoretycznie mniej rzucają się w oczy działom antyfraudowym w bankach i organom ścigania.
Właśnie dlatego od trzech lat średnia wartość ujawnianego przestępstwa mieści się w przedziale 20-30 tys. zł. W 2022 wyniosła ona 24.025 zł. Rok później było to 30.432 zł. W 2024 udaremnione oszustwo opiewało przeciętnie na 26.291 zł.
W tym roku ta kwota ponownie zmalała - do 24.091 zł. Z tym że w samym III kwartale wyniosła 21.576 zł.
Najwięcej oszustw kredytowych w dużych województwach
Przestępcy kredytowi działają w całej Polsce. Jednak najwięcej prób wyłudzeń kredytów wykrywa się w dużych województwach. Podobnie jest z ich wartością. Również przeważnie tam dochodzi do przestępstw na największą skalę, czyli powyżej 1 mln zł w ujęciu jednostkowym.
Dlaczego tak się dzieje? Być może właśnie w tych częściach Polski kadra policyjna jest lepiej wyszkolona do zwalczania tego typu czynów zabronionych, a klienci - bardziej świadomi i wyczuleni na próby kradzieży tożsamości.
Większa wykrywalność wyłudzeń kredytów w najludniejszych województwach prawdopodobnie jest też skutkiem strategii samych złodziei. Teoretycznie w dużej społeczności jest mniejsze ryzyko wpadki i ewentualnego nagłośnienia sprawy.
Wyłudzenia kredytów w regionach
Aczkolwiek jeśli chodzi o przeciętną kwotę udaremnionego oszustwa, nie ma reguły. Zarówno w dużych, jak i małych regionach zdarzają się wysokie i niskie odczyty.
Przykładowo w III kwartale 2025 najwyższą średnią (37.262 zł) odnotowano w Małopolsce, a najniższą (12.500 zł) - woj. lubuskim. Rok wcześniej o tej samej porze liderem w tej niechlubnej statystyce była Opolszczyzna z kwotą 51.429 zł, a klasyfikację zamykało Pomorze Zachodnie z kwotą 11.224 zł.
Jednak poziom aktywności złodziei w poszczególnych regionach się zmienia. W III kwartale 2025 liczba oszustw zwiększyła się w dziewięciu województwach (najbardziej: na Dolnym Śląsku - o 39 proc.), a zmalała w siedmiu (najbardziej: w woj. kujawsko-pomorskim - o 11 proc.). Natomiast skumulowana kwota wyłudzeń wzrosła w siedmiu regionach (najbardziej: w Małopolsce - o 118 proc.), w siedmiu się zmniejszyła (najbardziej: w woj. lubuskim - o 60 proc.). W dwóch pozostała na poziomie sprzed roku.