Zaległe długi firm znów wzrosły i przekroczyły 45 mld zł. Jednak przybywało ich w wolniejszym tempie niż przed rokiem. Ubyło za to nierzetelnych przedsiębiorstw, a przybyło tych mających rezerwę finansową na gorsze czasy.
W połowie 2025 zaległe długi firm były większe niż rok wcześniej, ale tempo ich przyrostu wyhamowało. Ponadto ubyło niesolidnych kontrahentów oraz zmalał ich udział w ogólnej liczbie przedsiębiorstw.
Więcej zaległych długów i mniej nierzetelnych firm
Wg danych Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor na koniec czerwca br. zaległe długi firm wynosiły 45,3 mld zł. To o 0,8 mld zł, czyli niespełna 2 proc., w stosunku do połowy 2024.
Choć informacja o większym stanie przeterminowanych zobowiązań przedsiębiorstw ma wydźwięk negatywny, to jest pewne pocieszenie. A nawet dwa.
Po pierwsze, dynamika przyrostu tych długów zmalała czterokrotnie (z prawie 8 proc. w 2024). Po drugie, zmniejszyła się liczba firm z zaległościami.
W połowie br. w rejestrze BIG InfoMonitora widniało 318 tys. takich podmiotów, czyli o 5,7 tys. (ok. 2 proc.) mniej niż 12 miesięcy wcześniej. Jednak z drugiej strony wciąż było to więcej niż przed dwoma laty (315,6 tys.).
Na koniec czerwca 2025 każda niesolidna firma miała do oddania statystycznie 142,3 tys. zł. Przez rok średnia kwota jej zaległych zobowiązań zwiększyła się 4 proc. - ze 137,3 tys. zł.
Zatem dynamika przyrostu średniego przeterminowanego długu nieco zwolniła. Rok wcześniej było to bowiem 5 proc. (wzrost ze 130,7 tys. zł w 2023).
Skąd ta relatywna poprawa? Zdaniem ekspertów zdecydowały o niej takie czynniki jak:
- Dobra koniunktura
Wzrost PKB powyżej 3 proc. należał do najwyższych w UE. - Dezinflacja, czyli malejąca inflacja
Firmy nie podnosiły już cen w takiej skali jak jeszcze w 2022-2023. Zatem kwoty na finalnie nieopłaconych fakturach też rosły wolniej. - Spadek stóp procentowych
To sprawiło, że odsetki od nieuregulowanych kredytów, pożyczek i zobowiązań niefinansowych również przyrastały w wolniejszym tempie.
Największe zaległe długi firm wg branż
Oczywiście w ujęciu branżowym sytuacja mocno się różniła. Najwięcej zaległych zobowiązań miały przedsiębiorstwa działające w:
- handlu - 9,1 mld zł,
- przemyśle - 7,4 mld zł,
- budownictwie - 5,8 mld zł.
Powyższa trójka odpowiadała w sumie za połowę (49 proc.) nieuregulowanych na czas należności. Negatywnie wyróżniały się też:
- logistyka - 3,3 mld zł,
- obsługa nieruchomości - 2,8 mld zł,
- HoReCa - 2 mld zł.
Przez 12 miesięcy udział przedsiębiorstw z zaległymi długami w ogóle podmiotów gospodarczych zmalał z 4,8 do 4,5 proc.. Przy czym w niektórych branżach odsetek ten mocno przewyższał średnią. Tak było m.in. w:
- logistyce (transport i magazynowanie) - 8,6 proc.,
- zagospodarowaniu odpadów - 7,2 proc.,
- górnictwie i wydobyciu - 6,8 proc.,
- zakwaterowaniu i gastronomii - 5,7 proc.
Jednak i na tym polu można znaleźć plusy. Otóż w każdym w wymienionych sektorów udział nierzetelnych płatników na tle wszystkich podmiotów skurczył się.
- W przypadku tych branż należy szczególnie uważnie dobierać partnerów biznesowych i na bieżąco sprawdzać ich wiarygodność płatniczą. Pytania o sytuację płatniczą firm wysyłają do nas nie tylko banki, ale też inni przedsiębiorcy z rynku, którzy chcą mieć pewność, że ich potencjalny partner czy klient zapłaci na czas - mówi prezes BIG InfoMonitora Paweł Szarkowski.
Rezerwa finansowa w firmach
W kontekście wydolności płatniczej firm dobrą informacją jest też wzrost odsetka podmiotów deklarujących posiadanie nadwyżek. W połowie br. 68 proc. przedsiębiorstw było przygotowanych finansowo na nieprzewidziane wydatki. Rok wcześniej odpowiednią rezerwę miało 60 proc. badanych firm. Jej brak zadeklarowało 23 proc. podmiotów w porównaniu z 31 proc. w połowie 2024.
Pod tym względem najlepiej wypadł sektor usług, gdzie 78 proc. przedsiębiorstw poradziłoby sobie z przejściowymi trudnościami wywołanymi niespodziewanymi wydatkami lub/i zatorami płatniczymi.
Najgorzej wyglądało to w budownictwie, w którym mniej niż połowa (48 proc.) firm zgromadziła poduszkę finansową na gorsze czasy. Wg ekonomistów może to wynikać z sezonowości tej branży i panujących w niej wysokich kosztów operacyjnych.