Jak i czym płacić za granicą?

Jak i czym płacić za granicą?

Z powodu towarzyszących pandemii obostrzeń podróżowanie, zwłaszcza za granicę, jest dziś mocno utrudnione. Mimo przeszkód i niedogodności wiele osób decyduje się jednak na zagraniczne wojaże. Planujesz wakacyjny wyjazd? Sprawdź, jak i czym płacić za granicą, żeby… nie przepłacać.

Mimo obostrzeń towarzyszących pandemii COVID-19 Polacy nie rezygnują z zagranicznych podróży. Jednym z najpopularniejszych i najchętniej wybieranych kierunków jest dziś egzotyczny Zanzibar. Ogromną popularnością cieszą się także Wyspy Kanaryjskie, Egipt i Turcja. Jeśli Ty również planujesz zagraniczny wyjazd, dowiedz się, jak i czym płacić za granicą.

Jak płacić za granicą — możliwe opcje

Podczas pobytu za granicą możesz płacić dokładnie tak samo, jak w Polsce — gotówką lub kartą. W zależności od tego, do jakiego kraju się wybierasz, możliwość skorzystania z płatności bezgotówkowych może być jednak ograniczona. W popularnych tanzańskich kurortach nie będziesz miał problemu, aby uregulować rachunek kartą. Na bazarze czy w niewielkim lokalnym sklepie, koniecznie miej ze sobą gotówkę. Podobne realia mają miejsce w Egipcie czy Turcji.

Jaka karta na zagraniczny wyjazd?

Przedmiotem dużego dylematu może być jednak nie sposób uregulowania rachunku, ale wybór karty płatniczej (debetowej lub kredytowej) przyjaznej podróżnikom. Dlaczego to takie ważne? Korzystanie z przypadkowej, wydanej przez polski bank karty może narazić Cię bowiem na wysokie (i zupełnie niepotrzebne) koszty. Zwłaszcza jeśli będziesz regularnie korzystał z bankomatów, płacił za usługi i zakupy. Z bankiem, który wydał „plastik”, będziesz bowiem rozliczał się w polskiej walucie. Jeśli zrealizujesz transakcję bezgotówkową za granicą, sposób przeliczenia zagranicznej waluty na złotówki nie będzie wcale taki oczywisty. W zależności od tego, która organizacja kredytowa (Mastercard czy Visa) wydała twoją kartę kredytową oraz waluty, w której płaciłeś, przeliczenie może nastąpić bezpośrednio lub dwuetapowo. Aby lepiej wyjaśnić oba mechanizmy, posłużymy się konkretnym przykładem.

Podczas pobytu na Węgrzech Marta kupiła kilka pamiątek. Za zakupy zapłaciła kartą Mastercard (w przypadku tej organizacji walutą rozliczeniową jest zazwyczaj euro). Bank przeliczy więc lokalną walutę na euro, a następnie euro — na złotówki. To jednak nie wszystko. Polski bank doliczy także swoją prowizję.

W przypadku kart Visa użytkowanych przez Polaków walutą rozliczeniową jest zazwyczaj polski złoty. Kwota, którą wydała Marta, zostałaby więc przeliczona bezpośrednio z forintów na złotówki i powiększona o prowizję banku.

Zarówno w przypadku kart Mastercard, jak i Visa, wysokość prowizji wynosi od 1 do 4% (w zależności od banku). Istnieją także banki, które nie naliczają prowizji. Należą one jednak do mniejszości.

Mechanizm płatności kartami debetowymi działa bardzo podobnie. Jeśli korzystasz z karty debetowej i uniknąć kosztów przewalutowania i prowizji, powiąż kartę z kontem walutowym. Takie karty to bardzo popularne ostatnio karty wielowalutowe. Stworzone z myślą o podróżnikach pozwalają realizować transakcje zdecydowanie taniej, niż klasyczne karty powiązane z ROR-em. Wiele banków oferujących takie produkty proponuje klientom także dodatkowe opcje, np. niedrogie ubezpieczenia podróży.

Jak płacić najkorzystniej za granicą?

Czy wydane przez polskie banki karty kredytowe i debetowe to dobre rozwiązanie do realizowania płatności za granicą? Z kart płatniczych połączonych z ROR-em powinieneś korzystać jedynie w ostateczności. Zdecydowanie lepszą opcją są karty wielowalutowe, których użytkowanie pozwala znacząco zmniejszyć koszty transakcji. Alternatywą dla wielowalutowych kart oferowanych przez polskie banki może być karta Revolut — dostępny na rynku od kilku lat (i bardzo już popularny) wynalazek branży Fintech. Dzięki karcie Revolut będziesz bezpiecznie i tanio wypłacał pieniądze z bankomatów za granicą, łatwo przelewał pieniądze między krajami oraz wygodnie płacił w walucie kraju, w którym aktualnie się znajdujesz. Dostawca karty stosuje bowiem kursy bezpośrednio z rynku międzybankowego — korzystniejsze od bankowych. Taki mechanizm pozwala uniknąć wysokich spreadów, czyli różnić pomiędzy kursem kupna a kursem sprzedaży waluty.

Komentarze
Dodaj komentarz